Na polskim rynku pojawiła się nowa marka kosmetyków o interesujących składach. Jesteście ciekawi o kim mowa?

 

Marka Spa Ceylon jest silnie zaangażowana w dobro naszej planety i innych stworzeń. Kosmetyki które tworzą pochodzą ze Sri Lanki i czerpią garściami z ajuwerdy.

 

Ajurweda, to system medycyny indyjskiej, który od czasów starożytnych pomaga utrzymywać zdrowie we wszystkich trzech strefach – duchowej, fizycznej oraz psychicznej. Składniki zawarte w kosmetykach są naturalne, ekologiczne i pozyskiwane w sposób nieszkodliwy dla zwierząt oraz środowiska. A także:

  • Nie zawierają parabenów
  • Nie zawierają parafiny
  • Nie zawierają alkoholu
  • Nie są testowane na zwierzętach

A co możemy znaleźć w asortymencie?

  • mazidła do rąk i stóp,
  • aromatyczne herbaty,
  • sera, maski, kremy i peelingi,
  • balsamy i olejki do ciała,
  • szampony, maski i odżywki do włosów.

 

 

Krem do mycia twarzy Biała Róża:


Słowa producenta:

Wyjątkowo łagodna pianka oczyszczająca o zrównoważonym pH z czystą esencją kwiatową, aby delikatnie oczyścić skórę, jednocześnie chroniąc delikatną naturalną równowagę. Zielone oliwki oraz kokos rozpuszczają zanieczyszczenia i skutecznie usuwają makijaż.

Organiczny aloes, czysty oczar wirginijski i naturalne witaminy poprawiają koloryt skóry, delikatnie rozjaśniając i rozświetlając ją. Lukrecja, zielona herbata, rukiew wodna oraz mącznica lekarska pomagają hamować powstawanie zaskórników, dodatkowych nabłonków oraz „dark cells”. Słodki aromat himalajskiej róży podnosi na duchu i zapewnia zmysłowe doznania.

https://spa-ceylon.pl/pl/p/Krem-do-mycia-twarzy-BIALA-ROZA-100ml/55

 


Moja opinia:

Uwielbiam demakijaż kremami i olejami. Czuję wtedy, że moja twarz jest doskonale oczyszczona. Ten preparat stał się moim ulubieńcem. Świetnie zmywa makijaż po ciężkim dniu, ale zostawia tłusty film na skórze po zmyciu. Jak mam być szczera, moim zdaniem to dobrze. Przez to, że nie lubię tego uczucia sięgam po płyn do demakijażu żeby „domyć” to co zostało na twarzy. A jak wiadomo demakijaż powinien mieć dwa etapy. Dlatego fajnie że produkt sprawia, że chcę nakładać kolejne produkty do oczyszczania. Moja ocena: 10/10

 

 

Maseczka biały jaśmin

 

Skład ze strony producenta: szlachetny 100% olejek jaśminowy, naturalne glinki, białe minerały, jaśmin, otręby ryżowe, awokado, lukrecja, zielona herbata, rukiew wodna, mącznica lekarska, dziewiczy kokos, miód, słodkie migdały, oliwki

 

https://spa-ceylon.pl/pl/p/Maseczka-BIALY-JASMIN-100g/70

 

Moja opinia:

 

Maseczka ma w sobie sporo składników aktywnych, cudownie działa na mojej skórze przez kilka pierwszych godzin. Potem niestety okropnie mnie zapycha. Winowajcą jest kokos, który szkodzi mojej skórze. Zamawiając ten produkt liczyłam, że z racji tego że jest na końcu składu nie zaszkodzi mi, ale niestety. Przetestowałam ją na brzuchu i dekolcie i efekty widoczne są od razu. Okropnie ubolewam nad faktem, ze na skórze twarzy nie jest dane mi jej używać, to idealna maseczka bankietowa. Moja ocena 6/10 (gdyby była bez kokosa 10/10)

 

 

 

Krem do rąk grapefruit & kokos

 

Słowa producenta:

Naturalnie odnawiająca formuła wzbogacona rewitalizującą mieszanką olejków z owoców cytrusowych. Migdały, zarodki pszenne i dziewiczy orzech kokosowy nawilżają, odżywiają i pielęgnują wysuszone i szorstkie dłonie.

Czyste masło z mango i masło kokum nawilżają, chronią i pomagają zachować młodość. Otręby ryżowe i soja zmiększają i wygładzają skórę dłoni. Pobudzający różowy grejpfrut, pikantna cytryna, podnosząca na duchu limetka Kaffir oraz przywracająca rónowagę Bergamota odnawiają komórki skóry, odświeżają zmysły, dostarczając pozytywnej energii.

 

Moja opinia:

ZAPACH! Chociaż powinnam zacząć od tego jak krem działa i czy w ogóle pomaga- nie mogę. Na pierwszym miejscu kocham ten krem za jego zapach. Intensywny, cytrusowy, bardzo grejpfrutowy. Aż ślinka cieknie. Pierwszą porcję produktu ukradł mi mój mąż. Nieświadoma niczego wręcz oszalałam gdy stanęłam obok niego. Uwielbiam cytrusowe zapachy, ale nic nie pachnie tak intensywnie jak ten krem. A działanie? Moje ręce raczej nie potrzebują ogromnej dawki nawilżenia. Za to ręce mojego ukochanego tak. Gdy przyszedł poprosić o „jakiś krem” nie mógł do końca zgiąć palców – groziło to popękanie knykci. Dłonie suche na wiór. Po trzech grubych warstwach kremu w ciągu dnia zauważyliśmy diametralną różnicę. Mój Bartek był zadowolony efektem, a ja cudownym zapachem unoszącym się po domu 😊 Na mnie krem równie wspaniałe zadziałał. Lubię nakładać jego grubszą warstwę na noc – rano dłonie są cudownie miękkie i nawilżone. Nasza wspólna ocena: 1000000/10!

 

Specjalnie dla was z kodem „SPA02” otrzymacie 10% rabatu na zakupy.

 

Podsumowując: kosmetyki które miałam przyjemność testować są cudowne. To że zapchała mnie ta maseczka nie znaczy, że was też zapcha. Każdy z nas ma inną skórę a ta ma inne potrzeby. Uważam, że warto zapoznać się z asortymentem firmy spa Ceylon- każdy znajdzie tam coś dla siebie. Na stronie znajdziecie masę luksusowych kosmetyków do pielęgnacji i przepyszne herbaty. Z chęcią przetestowałabym jeszcze kilka kosmetyków. Bez kremu do demakijażu i kremu do rąk nie wyobrażam już sobie dnia. Jestem zakochana w składach tych kosmetyków.

 

Czy robicie sobie od czasu do czasu domowe spa? Mieliście już okazję używać w tym celu kosmetykow sięgających do ajurwedy? Który z kosmetyków Spa Ceylon skradł Wasze serce?