Witajcie. W dzisiejszym poście chcę pokazać wam moje nowe kosmetyki do twarzy i włosów, które zakupiłam z dwóch internetowych drogeriach: pigment i cocolita.

 

Raz na jakiś czas mam ochotę potestować nowości, które polecają inne blogerki i makijażystki, które nie są z najwyższej półki – jak wiadomo , dobre nie znaczy drogie.  Zrobiłam dwa zamówienia na kwotę łączną 230 zł i czekałam aż kurier pojawi się pod moimi drzwiami.


Moje pierwsze zamówienie pochodziło z drogerii cocolita i byłabym nim bardzo zadowolona gdyby nie fakt, że moje zamówienie nie było kompletne , a proces reklamacji ciągnie się w nieskończoność. Całe szczęście nagrałam film z unboxingu, bo kto by uwierzył zdjęciom i faktom. No cóż. Zgubą okazał się podkład lumene blur za który zapłaciłam niecałe 60 zł. Niby to tylko 60 zł , ale bądźmy fair. Całe zamówienie składało się z: podkład Milani, podkład lumene blur i matte, korektor makeup revolution w kolorze C6.5 i woda pomarańczowa make me bio. Wspomnę o nich krótko:

Woda pomarańczowa ma działanie obkurczające naczynka krwionośne, a mój nos nawet po zabiegu laserem wygląda jak kinol niezłego alkoholika . Jest czerwony do tego stopnia , że spokojnie mogę pracować w święta jako Rudolf czerwononosy . Jest to dla mnie jakiś tam kompleks, ale nie przejmowałam się tym zbytnio do czasu aż zauważyłam , że moje policzki również zaczyna pokrywać czerwona pajęczynka . Teraz tylko poszukuję dobrego kremu lub serum ze składem, który nie narobi większych szkód , nie zapcha , nie ma w sobie donorów formaldehydu i innych świństw. Krem sprawiłam sobie z drogerii pigment i o nim za chwilę.

Podkład milani , który zachwalały wizażystki zaważył mi się na pierwszej klientce z cerą trądzikową, mieszaną w kierunku tłustej . Dobrze ,że była to próba przed wielkim dniem . Dlatego drogie panie chodzimy na próbne makijaże, nie żeby zapełnić komuś kieszeń , a żeby wyglądać idealnie w dniu zamążpójścia.

Podkład lumene matte ma dobry skład, ale od momentu zakupienia go nie miałam szansy go jeszcze użyć, czeka na swoją kolej . Lumene blur wciąż do mnie nie dotarł :))))

Swatch korektora C6.5 możecie zobaczyć na moim instagramie w zapisanych story w zakładce cosmetics and PR . On nie oksyduje WCALE ! Jest jednak bardzo , bardzo jasny i bedzie się sprawdzał zimą, gdy buzie troszkę stracą na opaleniźnie.

 

Tydzień później znalazłam fajną promocję w drogerii pigment . Zamówienie robiłam 17 godzin ,bo ich system miał jakieś problemy, ale większość czasu obsługa techniczna pomagała mi sfinalizować transakcję. Zamówiłam również kilka produktów do włosów , bo jak pisałam w poprzednim poście – muszę wyrównać PEH włosów. Zamówienie szło chyba dzień dłużej, ale zapakowane było lepiej i w środku znalazłam próbki serum pod oczy i kremu do twarzy z mokosh, a ja lubię dobre składy , próbkę kremu na naczynka (hura!)  z mincer i mnóstwo cukierków . Co było w paczce:

Kremy fitokosketik aqua i z kwasem hialuronowym- zamawiałam je w ciemno ,zobaczyłam tylko napis FITOKOSMETIK i od razu szukałam czegoś do twarzy, a że kremy były po OSIEM złotych to grzechem byłoby wziąć jeden. Składy sprawdziłam dopiero dzisiaj i nie jest tak źle, niektórych zapchał olej z pestek moreli , zobaczymy jak będzie ze mną . Krem z kwasem hialironowym ma być calutki genialny, ale pierwszy który otworzyłam to aqua.

MUR korektor C8- zamówiłam o 1,5 ciemniejszy kolor i… Tragedia. Jest moim zdaniem za ciemny. Mam więc jeden za jasny i jeden za ciemny korektor mur, które nie ciemnieją i nie wchodzą w zmarszczki. Szkoda że są takie małe ,czekam już na większe pojemności tego produktu.

Biowax maska z keratyną i jedwabiem. Dziewczyny na grupie włosing bardzo ją chwalą, zawiera więcej protein niż klasyczny kallos. Jest od niego 5 razy mniejsza i kosztuje 5zł więcej (na promocji). Kallos keratin fajnie działa na włosy, ale nie dostarczał takiej ilości protein jakiej potrzebują moje proteinolubne włosy. Może ta maska będzie strzałem w 10.

Hydrolizat keratyny i kwas hialuronowy – drogeria pigment ma u mnie przeogromny plus za produkty zrobsobiekrem. Kiedyś chciałam zrobić tam zamówienie , ale jakoś szkoda mi było wysyłki hahaha!  Keratyną podkręcę maskę kallosa ,a kwas hialuronowy dodam do kremu na twarz, brzuch i do odżywki EH.

Puder golden rose ma za zadanie odbijać światło, taki produkt niedawno mi się skończył, kosztował sporo . Teraz zobaczymy jak sprawdzi się GR. Kto wie, może to kolejna warta uwagi perełka tej firmy?

Nyx glitter primer już mam, w wersji mini, teraz na promocji kupiłam większe opakowanie ,bo zdecydowanie mi się przyda. Nic lepiej nie podbija koloru i nie trzyma pigmentu .

 

Szczoteczki są do makijaży ❤

 

Macie już któryś z produktów które zamówiłam ? Czekam na wasze opinie 💖