Witam 🙂 W ten weekend byłam w szkole na zjeździe, więc nie miałam ani chwili na dodanie nowego postu. I chociaż nie powinnam już jeździć bez kierowcy w tak długie trasy (bo to w końcu 38 tydzień) to właśnie zaczyna się sesja, więc im więcej zaliczę teraz, tym mniej egzaminów będę mieć do nadrobienia później.

 

Kolejny zjazd mam w tę sobotę, ale to tylko 4h w sobotę, więc uznaję to jako wycieczkę na uczelnię. Najbardziej zależy mi na obecności 10-11.06, bo mam dwa egzaminy z łaciny i prezentację o aktywności fizycznej ciężarnych (przypadek?), a także kilka innych zaliczeń. To będzie u mnie oficjalny początek sesji. Niestety, raczej będę musiała zrezygnować, bo akurat 10 Czerwiec to mój termin  porodu 🙂 Zostały mi niecałe dwa tygodnie, więc wypadałoby mieć już jako-tako przygotowaną wyprawkę. Jestem świadoma, że są mamy, które już w 20 tygodniu kupiły wymarzony wózek i do dnia porodu patrzyły jak zbiera kurz. Ja raczej do takich osób nie należę. Tzn. staram się. Swoją wyprawkę zaczęłam kompletować około 25 tygodnia i były to oczywiście ubranka. Kupowane na promocji m.in z organicznej bawełny. Nie kupowałam żadnych butelek ani smoczków, złożyłam jedno wielkie zamówienie na allegro około 32 tygodnia, bo już trochę opadłam z sił. Od jednego sprzedawcy kupiłam prawie wszystko, rozpakowałam i poukładałam po swojemu. Co kupiłam? Już piszę.

 

PicMonkey Image

  • Przygotowałam wymagane dokumenty, m.in kartę przebiegu ciąży, wyniki badań,
  • Piżamy, które po pobycie wyrzucę bez wyrzutów sumienia, trzy sztuki
  • Szlafrok
  • Biustonosze do karmienia, trzy sztuki
  • Klapki
  • Dwa ręczniki
  • Wkładki laktacyjne
  • Maltan – maść
  • Podkłady poporodowe i bielizna jednorazowa
  • Mały żel pod prysznic, szampon, szczotka, gumka do włosów, pasta, szczoteczka itd.
  • Ładowarka

PicMonkey Image1

  • Mokre chusteczki
  • Rogal do karmienia

I…  koniec! Szpital w którym chcę rodzić poinformował, żeby nie zabierać ze sobą sterty ubrań, pieluch, butelek, bo wszystko czego nam będzie potrzeba jest w szpitalu i przywiezienie np. ubranek może się zakończyć tym, że nie zostaną nam zwrócone po praniu. Dlatego nie zabieram ani jednego ubranka dla Antka. Najwyżej ktoś mi je dowiezie. Na wyjście ze szpitala planuję zabrać, body, pajacyki, rożek, skarpetki, rękawiczki niedrapki i czapeczkę. Wątpię, że rożek mi się przyda, gdyż pogoda jest cudowna, ale nigdy nie wiadomo 🙂

 

Untitled

Tu musiałam kupić najwięcej, wiadomo. W szpitalu jest się zazwyczaj kilka dni, w domu zdecydowanie dłużej. Niektórych rzeczy kupiłam za dużo, ale za nic nie przepłaciłam, więc nie ma czego żałować:

  • Body w rozmiarach od 50-62
  • Pajacyki w takich samych rozmiarach
  • Rampersy
  • Spodnie (ala pół pajacyków, nawet nie wiem jak to się nazywa)
  • Skarpetki
  • Czapeczki
  • Rękawiczki niedrapki
  • Pieluchy jednorazowe
  • Ręczniki z kapturkiem
  • Rożek
  • Śpiworek
  • Kocyk bawełniany duży
  • Kocyk polarowy
  • Pieluszki tetrowe
  • Pieluszki bambusowe
  • Płyn do mycia babydream
  • Balsam Hipp
  • Krem na odparzenia babydream
  • Krem nawilżający babydream
  • Alantan
  • Olej kokosowy
  • Szczoteczka do włosów
  • Frida
  • Chusteczki nawilżane
  • Prześcieradło frotte i jersey
  • Dwie poszwy na kołdrę i poduszkę
  • Rogal do karmienia
  • Nosidełko, bujaczek, wózek, wanienka, przewijak, materac, łóżeczko
  • Wkład do wanienki
  • Lampka nocna
  • Poduszka klin
  • Nożyczki do paznokci
  • Sól fizjologiczna i gaziki
  • Termometr

Mogłam oczywiście o czymś zapomnieć. Nie kupowałam drogich produktów emolientowych dla dziecka, gdyż znalazłam analizy składów kosmetyków dla dzieci u sroki. Produkty Babydream z Rossmanna są lepsze od drogich Emolium czy Ollian! Za zestaw kosmetyków nie dałam więcej niż 60 zł. Tyle kosztuje jeden produkt emolium w aptece. Niezła różnica, prawda?

Rzeczy, których jeszcze NIE kupiłam: butelki i podgrzewacz, laktator, smoczek, oliwka (wolę olej kokosowy nierafinowany, zobaczymy czy Antek też)

 

To chyba wszystko. Trochę tego jest. Żadna strona internetowa nie pomogła mi skompletować wyprawki. O wiele bardziej przydatne moim zdaniem są materiały reklamowe z zamieszczoną listą wyprawkową. Ja miałam takich list kilka m.in od Bephanten i bardzo mi pomogły kupić wszystko co trzeba. Czuję się w 99% przygotowana, bo nigdy nie wiadomo co  jeszcze zażyczy sobie nasz mały gość 🙂 Teraz pozostało już tylko czekać, jestem już bardzo niecierpliwa!